Lilla |
|
|
|
Dołączył: 17 Wrz 2010 |
Posty: 2109 |
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Skąd: Nors Płeć: K |
|
|
 |
 |
 |
|
Pojechaliśmy do zoologicznego po karmę dla jeży. W sklepie zobaczyliśmy dwa czarne , malutkie króliczki. Jeden był chory, drugi wydawał się zdrowy. Właściciel sklepu wyjął chorego króliczka z kojca i kopnął go, być pokazać nam, że królik biega i można go kupić. Zabraliśmy oba. Gin zdążyła tylko dojechać do domu i odeszła. Z Tonic'iem pojechaliśmy do Weta profilaktycznie, tego samego dnia. Okazało się, że w wyniku zagłodzenia ma zniszczoną wątrobę, walczyliśmy o niego 3 dni, nie udało się. Zaalarmowałam wszystkich, którzy przyszli mi do głowy, łącznie z policją i ichnim odpowiednikiem sanepidu. Może to pomoże innym zwierzakom, moich mi nie zwróci. Najgorsze, że nie mam nawet dobrych wspomnień z nimi związanych, widziałam tylko, jak cierpią. |
|